W Polsce kolekcjonowanie sztuki zyskuje dopiero liczniejsze grono zwolenników.
Dotychczas nie było to popularne zajęcie, czy też cieszący się powodzeniem sposób na inwestycję.
Aktualnie kolekcji i ich właścicieli jest na tyle dużo, ze można wywnioskować, jaką sztukę najchętniej zbiera się w naszym kraju.
Oczywiście ma to ścisły związek z tym, jaka sztuka się u nas najlepiej sprzedaje.
Nawet, jeśli istnieje tendencja do tego, że większość kolekcjonerów nie ujawnia swojego nazwiska, profil i wielkość ich zbiorów i tak nie pozostaje tajemnicą, jest podana do opinii publicznej.
Tak więc w Polsce można znaleźć kolekcje sztuki najnowszej ( dzieła od roku Ok 1990 i klasyki XX wieku) takich artystów jak Wojciech Fangor, Stanisław Fijałkowski, Stefan Gierowski.
Są również amatorzy tak zwanego Ecole de Paris. Jest to malarstwo kolorystyczne związane z emigracją Polaków do Francji.
Jego przedstawicielami są tacy wielcy jak Henryk Hayden, Mela Muter czy też Józef Pankiewicz.
Popularność zyskała również sztuka monachijska (z XIX wieku), która nawiązuje do tradycji polskiej, często przedstawia polowania.
Ostatnio dużo szumu zrobiło się wokół artystki Zofii Stryjeńskiej, której malarstwo można zakwalifikować do sztuki związanej z art deco.
Zaliczamy do niej również meble i różnego rodzaju przedmioty użytku codziennego, np. komplet do herbaty. Więc jak widać kolekcjonować można nie tylko obrazy.
Nie należy zapominać o rzeźbie, fotografii, czy też grafii.
Najczęściej jednak są one elementami zbiorów malarstwa.
Chociaż ostatnimi czasy modne i popularne staje się kolekcjonowanie samej fotografii jako oddzielnego zbioru.
Twórczość ta jest na rynku z pewnością niedoceniana i niedoszacowana, dlatego inwestowanie w nią może być dobrym krokiem dla początkującego kolekcjonera.
Przy wyborze kolekcjonowanych wytworów sztuki należy jednak pamięta, że wszystko zależy od indywidualnych zainteresowań pasjonata.
Przecież zbieranie monet, filiżanek, czy też starych lalek to również tworzenie kolekcji.